Kierowca Mercedesa nie potrafił kompletnie wytłumaczyć swojego braku tempa w porównaniu do Kimiego Antonellego z GP USA. Brytyjczyk przyznał też, że nie przejmuje się walką o wicemistrzostwo świata w tym sezonie, skupiając się na zapewnieniu tytułu wśród konstruktorów.
Niedzielne zmagania na torze COTA były ostatnią deską ratunku dla George'a Russella w kontekście losów tegorocznych mistrzostw. Tymczasem te zostały całkowicie zdominowane przez Kimiego Antonellego, podczas gdy Brytyjczyk kompletnie nie miał tempa w swoim bolidzie W17.
Dodatkowo otrzymał karę 5 sekund za zyskanie przewagi po wyjeździe poza tor, gdy bronił się przed Oscarem Piastrim na pierwszym okrążeniu. To doprowadziło do tego, że finalnie zajął 8. miejsce ze stratą 54 sekund do Antonellego. Po wyjściu z kokpitu kompletnie nie mógł zrozumieć takiego stanu rzeczy:
"Po prostu tempo nie było wystarczające. Muszę spróbować zrozumieć, dlaczego tak jest. To dziwne, gdy traci się aż tyle do czołówki, więc mamy nadzieję, że znajdziemy gdzieś odpowiedzi. Na razie takowej nie mam. Dopiero gdy dostałem twarde opony, przejechałem prawdopodobnie 6 okrążeń takim samym tempem jak Kimi", oznajmił 28-latek, cytowany przez Motorsport.
"Kiedy jednak dogoniłem Oscara, nie mogłem zwyczajnie wyprzedzić. 6 dobrych kółek i 50 słabych. Chcę zrozumieć, dlaczego tempo było takie złe w trakcie pierwszego stintu. Kara też była nieco niedorzeczna, choć po takim weekendzie był to tylko jeden z wielu moich problemów."
Po wydarzeniach z Austin szanse Russella na mistrzowski tytuł zmalały niemal do zera. Antonellemu wystarczy bowiem wywalczyć 2 punkty w pozostałych rundach. Znacznie bardziej interesująco wygląda walka o wicemistrzostwo świata, w której Brytyjczyk wyprzedza Lewisa Hamiltona, Maxa Verstappena i Charlesa Leclerca o odpowiednio 1, 6 oraz 9 punktów. Ten jednak kompletnie ją się nie przejmuje:
"Dla mnie kluczowe jest to, byśmy wygrali mistrzostwo świata wśród konstruktorów. Oczywiście dla zespołu chciałbym zająć najwyższe miejsce z reszty, natomiast 2., 3. czy 5. pozycja to nie jest mistrzostwo i nie ma większego znaczenia."
© Mercedes


26.10.2026 22:53
3
0
Konstruktorką nie ma się co przejmować. Jedynie kto im może zagrozić to Ferrari, które z ich zdolnościami strategicznymi może im nakrętki czyścić.
27.10.2026 08:15
3
0
Nagłowek - "mistrzostwo nie interesuje się Russellem" byłoby zabawniejsze. W sumie tak samo zabawne jak sam Russell ;)
27.10.2026 08:44
3
0
Gadanie że wicemistrzostwo nie ma znaczenia. Wypadało by chociaż je zdobyć, skoro mistrz ma taką przewagę i w konstruktorów też totalny odjazd.
27.10.2026 09:04
0
2
Nie przepadam za nim, to fakt, cieszę się, że to Antonelli zgarnie WC, ale przypomina mi się sytuacja z poprzednich lat między Perezem i MV, dokładnie ten sam problem. Na początku obaj w miarę wyrównany start, a potem nagle MV odjeżdża i gasi kolegę z zespołu w każdy weekend Ewidentnie sytuacja kopiuj wklej.
27.10.2026 10:00
5
0
No jasne, o wicemistrzach pies z kulawą nogą nie pamięta po latach. Liczy się tylko tu i teraz – mental, zaangażowanie i ogień w oczach. To jest czyste ściganie, wygrywanie i wyciskanie z bolidu na maksa.
Widać, że chłopak ma teraz niezły kocioł w głowie. Myślał, że ten sezon to będzie jego własne show, a tu nagle wbił Kimi i totalnie go ustawił. Gość musi się szybko ogarnąć, posklejać do kupy i po prostu dawać w palnik.Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się